Z zebrania do ZSP

Po zebraniu studentów IV roku Wydziału Inżybierii BudowlanejPW odbyły się wybory w wyniku, których wszedłem do Rady Wydziału ZSP. Po kilku miesiącach wszedłem do Uczelnianej Komisji Rewizyjnej (szefem był Janek). W następnej kadencji zostałem szefem UKR. Szefem Rady Uczelnianej ZSP PW był Alfred Nowak (członek PZPR, później chyba sekretarz KC PZPR). Z władzami wykonawczymi ZSP a szczególnie z przewodniczącym Alfredem Nowakiem nie miałem dobrych układów. Dość pryncypialnie podchodziłem do rozliczeń ekonomicznych dotyczących członków władz ZSP i jako szef UKR oddałem do sądu koleżeńskiego sprawy: rozliczeń wyjazdu do Anglii, rozliczeń sylwestra w Stodole, bezpłatnych obiadów członków władz ZSP. Moją działalność w ZSP skończyłem w marcu 1968 r. W trakcie wiecu w Dużej Auli na PW (chyba 12 marca) obok odbywało się zebranie władz ZSP. Alfred Nowak i inni zachowywali się i mówili tak jak gdyby nie wiedzieli, że za ściana jest kilku (kilkanaście) tysięcy studentów. Zapytałem jak władze ZSP PW maja zamiar odnieść się do postulatów studentów z za ściany. Alfret Nowak w sposób ordynarny, bezwzględny i poniżający mnie wylał całą złość jaką żywił do mnie. Nie muszę dodawać, że w tym gronie nikt nie miał za złe takiemu zachowaniu Przewodniczącego. Dymisję złożyłem na piśmie i nigdy więcej nie byłem na żadnym zebraniu ZSP. Tu pozwolę sobie na taką uwagę. Alfred Nowak poczuł się w marcu 68 bardzo mocny. Nie sądzę aby moje sympatie prostudenckie (polityczne) były dla niego ważne. Ważne dla niego było załatwienie własnych spraw osobistych. Podobny przypadek miał miejsce w ITB po wprowadzeniu stanu wojennego. Dyrektor Węglarz wyrzucił swojego osobistego wroga płk. Kosteckiego. Kostecki był wyjątkową kanalią i na pewno zasłużył na takie potraktowanie. Ale wyrzucenie go w ramach obrony stanu wojennego jest majstersztykiem godnym nagrody Nobla. O płk. Kosteckim piszę na stronie www.solidarnosc.jurek.waw.pl w zakładce Pułkownik K.